Najpierw cos dla dziecka, potem cos dla siebie.
Poza frustracja zwiazana z całym szeregiem wyrzeczeniem, zakazów i nakazów jest jeszcze kwestia figury. Przez cały okres ciaży jadłas dla dwojga i teraz też musisz, nie możesz przejsć na dietę i karmić dziecka! Po pierwsze, żeby mieć pokarm i to w dodatku wartosciowy musisz się dobrze odżywiać i dostarczać organizmowi o około pięćset kalorii dziennie więcej niż w normalnych warunkach, nie moga to być również byle, jakie kalorie! Po drugie odchudzanie to proces oczyszczania organizmu, podczas, którego w twoim ciele wydzielane sa różnego rodzaju toksyny. Te toksyny przedostaja się do pokarmu, a więc nieuchronnie również do organizmu twojego dziecka, a to już się robi niebezpiecznie. Nie ma co się jednak załamywać, jeżeli faktycznie będziesz stosować zalecenia dotyczace diety matki karmiacej, czyli wyeliminujesz potrawy ostre i smażone, niepotrzebne tłuszcze i węglowodany, będziesz jesć dużo warzyw i owoców, pić dużo wody – to lepszej diety na całe życie, najlepszy dietetyk nie ułoży. A przy tym nie głodzisz się na smierć i nie wystawiasz swojego organizmu na kolejne nagłe zmiany. Ponadto opieka nad noworodkiem, ciagłe karmienie, zmienianie pieluszek, noszenie, przytulanie i usypianie to najlepszy aerobik i ogromna dawka ruchu, co dzień. Więc tak naprawdę nie ma się, o co martwić…