Najważniejsze żeby pamiętać, dlaczego tyle wyrzeczeń.

Jeszcze kilka lat temu karmienie piersią nie było tak szeroko propagowane i popierane, świeżo upieczona matko na pewno nie raz słyszała od swojej babci, a może nawet matki, że lepiej jest karmić butelką, bo wie się ile dziecko zjadło, bo ma się pewność, co mu się daje, no i że ma się spokój. Oczywiście nie bardziej mylnego, teraz karmi się na żądanie, dziecko je akurat tyle ile mu jest potrzebne, skład mleka matki jest najlepszy i niezastąpiony, no i ma się spokój, bo jest zawsze pod ręką, nie wymaga wstawania w nocy i przygotowania, czy podgrzania (o kwestii oszczędności nie trzeba nawet wspominać). Dlatego jeżeli zdecydowałaś się karmić piersią, ale przeraża cię ta wizja to pamiętaj, dlaczego i dla kogo to robisz. Przez te miesiące, podczas których będziesz karmiła dziecko własnym pokarmem, dasz mu ( o ile zachowasz odpowiednią dietę!) tarczę ochronną na przyszłość, zapewnisz mu odpowiedni rozwój, a co najważniejsze nawiążesz jedyną w swoim rodzaju więź. Karmienie piersią to nie tylko dostarczanie składników odżywczych, to również dawanie miłości, pieszczot, a czasem nawet uspokajanie i dawanie poczucia bezpieczeństwa. Tak nie wielkim wysiłkiem, możesz dać tyle swojej kruszynce.